Eowina


Stała jak posąg rozpaczy, jak kwiat podcięty mrozem
słysząc jak echo krzyku przebrzmiewa w groźną ciszę...
Czyja łagodna ręka do snu cię ukołysze?
Czy bólu smak, Eowino, zna tylko miecza stal?


Jest w pieśniach miejsce dla męstwa, jest miejsce też dla miłości
lecz żadna pieśń nie zagłuszy ciszy kamiennych sal,
bezradne kroki ucichną i szloch też ucichnie w końcu,
a świt nie przyniesie nadziei lecz desperacki żal.


Więc Windfol jest już gotów, a Dernhelm zamyka szereg
zbroja się wżyna boleśnie, wiatr suszy w oczach łzy.
Gdzie pędzisz Eowino? Umierać jeszcze za wcześnie...
Przez stepy cwałuje eored, a pod nim ziemia drży...


I kiedy na polach Gondoru pieśń rogów zagrała jak burza,
a świt błyskawicą ciął ciemność, aby obudzić dzień,
zanim pomknęły konie i wiatr rozpostarł chorągiew
w miecz jasny Eowina zaklęła bezgłośny szept:


"Jeśli świat się już kończy i mrok nade mną wzbiera,
a miłość była jak gwiazda, co nagle upadła w cień,
to niech rwie rumak przestrzeń, niech szybciej pędzi jazda!
Nie traćmy ani chwili . Naprzód ! Po Pieśń !! Po Śmierć !!!"