Lothlórien

                                                                                                            "W Cerin Amroth nie stało światła ni pieśni"
                                                      J.R.R Tolkien



Ze wzgórza Cerin Amroth wiatr
niesie pożółkłe liście,
lekko wirując płyną przez świat,
mieniąc się w słońcu złociście.


O elfich głosach , o Dawnych Dniach
szepczą wciąż mgliste strumienie,
lecz ponad nimi milczący czas
obraca dźwięk w zapomnienie.


Kto dziś odnajdzie zielony trakt
co koniec ma w Lothlórien?
Ścieżkę odnaleźć można i w snach
lecz wstąpić nań trzeba samotnie...


Jeśli zobaczysz tam biały most
wzrok skryj pod zasłoną powiek...
Może usłyszysz odległy głos
szemrzącą cicho opowieść :


"...Długi czas jeszcze żyliśmy choć
nie kwitły już elanory...
nieubłaganie zmieniał się kraj
złocistej Lothlórii.


Który elf zniesie więdnący kwiat?
umarłe w krąg niphredile?
Słabnące tętno białego pnia,
który elf zniesie choć chwilę?


Na zawsze umilkł wtedy ich śpiew
ból był jak miecz obosieczny
przeszywał serca- na duszy dnie
żal pozostawał już wieczny...


Jeden po drugim wołała ich
Zatoka Belfalas...
I odpływali.....powolne kręgi
zataczał w wodzie czas......."


Głos nagle niknie....idziesz we mgle
w zaklęte ciszą ogrody,
bramy otwarte, wśród białych drzew
w półmroku gładko lśnią schody.


Puste talany zasnuwa cień
kroki roznoszą się echem...
Nieznośna cisza milczących drzew
wolno nabrzmiewa oddechem.


Źródła jaśnieją od światła gwiazd
choć zgasły srebrne latarnie.
Ich smukłe kształty już tyko mrok
miękko ramieniem ogarnie.


I nie wiesz czy to jawa czy sen...
lecz czemu serce tak boli ?
Pod powiekami obraz wciąż trwa
uśpionej Lothlórii..............