Ossiriand
Avari, meldis nín
W Ossiriandzie zielonym
sennie mijają dni,
wieczność trwa tam zaklęta
w korę srebrzystych pni.
Zza deszczowej zasłony
w ciemną noc płynie pieśń,
wnieś ją wietrze ku drzewom
do Śródziemia ją nieś.
W szmaragdowych koronach
miękko szeleści wiatr,
cień zieleni nie skazi
póki istnieje świat.
Bo w pamięci Ossiriand
niby klejnot wciąż lśni,
choć Gelionu krainę
morze przykrywa dziś.
W szafirowych głębinach
morze kołysze las,
szum w pieśń smutku się zmienia
i unosi ją wiatr.
Na przełęczach Amanu
ciągle słyszę głos drzew,
wzbija się w bezkres nieba
niby lot białych mew.
Woda rzeźbi wybrzeże,
gładzi perłowy brzeg,
liście w muszle przemienia,
srebrny pień w piasku biel...
Jeśli jest gdzieś nadzieja
że świat zmieni się znów
Uinen chroń krainę
z mych najpiękniejszych snów.