Zwlekająca


Mrok jak dalekie morze szumi,
zanurza ziemię w płytki sen,
jesiennych ptaków przelot tłumi
i wtapia kształty w zimny cień.
Niesiona przez czasu strumienie
jak zagubiony, zeschły liść,
czuję jak tonę w zapomnieniu
i gasnę z przemijaniem dni.
Lecz nie ma prostych dróg w Śródziemiu
i w Mithlond już nie czeka nikt,
więc swoje ostatnie westchnienie
wysyłam w gwiazd odległy błysk...
A z nieba srebrzystej przystani
wyłania się podróży kres-
-to chmury żaglowców widmami
płyną za horyzontu brzeg....