Rozmiar tekstu:
11 px  12 px
14 px




    "Potem elfy rozdzieliły między członków drużyny przyniesione ubrania. Każdy dostał kaptur i płaszcz, skrojony na miarę, z lekkiego, a mimo to ciepłego jedwabiu, tkanego przez Galadrimów. Kolor tkaniny trudno by określić, wydawała się szara jak zmierzch pod drzewami, ale przy poruszeniu lub zmianie światła stawała się zielona jak liście w cieniu lub brunatna jak rola nocą, a niekiedy matowosrebrna niby woda w blasku gwiazd. (...)
- Czy to czarodziejskie płaszcze? - spytał Pipin oglądając je z podziwem.
- Nie wiem, co masz na myśli - odparł przywódca elfów. - To piękne płaszcze z dobrej, bo sporządzonej w naszym kraju tkaniny, prawdziwe ubranie elfów (...). Liść i gałąź, woda i kamień - barwy i uroda tego, co najbardziej kochamy w łagodnym świetle Lorien. (...) nie ciążą na ramionach, grzeją albo chłodzą, zależnie od potrzeby. Przekonacie się też, jak pomogą wam ukryć się przed nieprzyjaznymi oczyma, czy będziecie wędrować wśród kamieni, czy wśród drzew."

                                  J.R.R.Tolkien "Wyprawa"

Avari



Któż czytający te słowa nie zamarzył o takim podarunku? Niestety, Pani Galadriela odpłynęła za Morze dawno temu, a Lorien opustoszało. Nie pozostaje nam nic innego, jak samemu uszyć płaszcz, wkładając w pracę jak najwięcej serca i wyobraźni.

    To okrycie, zwane także peleryną, może być zrobione według wielu wzorów, od zupełnie prostych do bardzo skomplikowanych. Może mieć zapięcie pod szyją lub też asymetryczne na ramieniu. Z kapturem lub bez - możliwości jest bardzo wiele. Przybliżę trzy sposoby uszycia płaszcza, dość proste. Takie, jakie sama jestem w stanie wykonać mimo, że nie jestem zbyt biegła w tej materii.

Płaszcz z prostokąta

    By wykonać najprostszy płaszcz, potrzebny jest materiał w formie kwadratu o boku ~150 cm. Większość materiałów kupowanych w sklepach ma właśnie taką szerokość.



     Rozkładamy więc materiał lewą stroną do góry. Jak mu się przyjrzymy, to dwa z jego boków, położone naprzeciwko siebie, są fabrycznie zakończone - to nasz dół i góra płaszcza. Teraz na jednym z tych brzegów składamy materiał tak, by uzyskać pasek około 5-6 cm. Trzeba go przypiąć szpilkami lub przyfastrygować. Następnie przeszywamy na maszynie to założenie, tak, by uzyskać przy tym brzegu tunel. Płaszcz jest prawie gotowy. Teraz tylko trzeba wciagnać w ten tunel ozdobny sznur, czy pas materiału. Wciągamy za pomocą agrafki - przypinamy ją do jednego końca sznura i przepychając ją przez tunel wciągamy wiązanie do środka. Kiedy jest już w środku pozostaje nam tylko odpowiednio zmarszczyć materiał ściągając sznur i zarzucić go na ramiona. Jeśli chcemy mieć płaszcz na stałe zmarszczony, a wiązanie krótsze, to musimy zabezpieczyć sznur przez wysunięciem się z tunelu - odpowiednio gruby węzeł powinien załatwić sprawę. Można też przeszyć końce tunelu razem ze sznurem blokując go skutecznie.

Płaszcz z trapezu

     Jeśli nie chcemy mieć marszczenia koło szyi, musimy uszyć płaszcz inaczej. Aby zrobić do niego formę, potrzebujemy swoje ukochanej, obszernej bluzy. Rozkładamy ją na arkuszu papieru i obrysowyjemy zarys podkroju na szyję i ramion. Dół rysujemy jako trapez o dolnym boku równym szerokości materiału. Jeszcze tylko trzeba go delikatnie zaokrąglić, by okolice bocznych szwów nie tworzyły wyciągniętych "rogów" i forma jest gotowa. Przód płaszcza uzyskamy z tej samej formy składając ją na pół. Pamiętajmy tylko o mocniejszym podkroju na szyję.Układamy formę na materiale, obrysowujemy dodając z każdego brzegu zapas na szwy - starczy około 1,5 centymetra. Wycinamy z materiału części płaszcza według formy, składamy je do siebie prawymi stronami i zszywamy na ramionach i wzdłuż boków. Teraz tylko należy podłożyć wszystkie brzegi i podszyć je, bo inaczej materiał będzie się strzępił.




Płaszcz z koła

    Potrzeba na niego dużo materiału, ale efekt więcej niż zadowalający. Materiał będzie układał się miękko, na ramionach gładko a dół będzie miał mocno sfalowany. Jest to chyba najefektowniejsza forma, lecz trudna pod względem wkończenia. Brzegi nalezy obszyc przy pomocy specjalnej taśmy tkanej ze skosu. Można ją kupić w sklepach pasmanteryjnych.

    Jeśli jeszcze wykroimy drugie, mniejsze koło, na którego obrzeżu zrobimy tunel i ściągniemy je, to uzyskamy obszerny kaptur.

    Inny rodzaj kaptura uzyskamy, krojąc go z trójkątów - będzie wtedy szpiczasty, jak kaptury krasnoludów.


Kilka słów o wykończeniu naszego "dzieła".

    Faramir i Eowina mieli na sobie ciepłe ubrania i grube płaszcze;

    księżniczka narzuciła na ramiona suty płaszcz, szafirowy jak niebo w noc letnią, z gwiazdami wyhaftowanymi srebrem na rąbku szyi.
J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni", "Dwie Wieże"

    Zdobienie brzegów płaszcza, jak widać, jest nie tyle konieczne, co pożądane. Zrozumiałym jest, że płaszcz lesnego elfa, czy Strażnika w czasie służby, będzie posiadał skromne wykończenie, nierzucające się w oczy. Wystarczą przyczepiony pęczek rzemyków z nanizanymi na ich końce drewnianymi koralikami. Można bez koralikow - kilka supłów rożnej wielkość równie ładnie zakończy rzemyki. Taka ozdoba przyczepiona na ramieniu, czy wzdłuż rozcięcia płaszcza nada mu bardziej osobisty charakter nie mącąc ogólnego wizerunku zwiadowcy.



     Inaczej, jeśli okrycie ma służyć w uroczystych chwilach - wtedy ozdoby mogą być bogatsze. Brzegi płaszcza można ozdobić naszywając wzdłuż nich pasy ozdobnych taśm pasmanteryjnych - przy odrobinie szczęścia można znaleść nawet takie z celtyckimi motywami. Mogą to też być ozdobne sznury, które obciążą odpowiednio krańce płaszcza. Dla tych cierpliwszych i bardziej zaprzyjaźnionych z igła i nitką jest jeszcze opcja haftu. Szeroki lub wąski szlak, ręcznie haftowany, to ozdoba niepowtarzalna i jedyna swoim rodzaju. Może to tez byc haft maszynowy - obecnie sporo maszyn do szycia ma opcję prostych haftów idealnie nadających się na szlaki wzdłuż brzegów naszego płaszcza.



Cisza zaległa w tłumie, gdy z szeregów wystąpili Dunedainowie, w strojach szarych ze srebrem, a na ich czele Aragorn. Ubrany był w czarną kolczugę, ze srebrnym pasem, i długi, śnieżnobiały płaszcz, spięty pod szyją dużym zielonym kamieniem, który skrzył się z daleka.
J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni", "Powrót Króla"

     Do spięcia okrycia potrzebujemy jakiejś ozdobnej pętki czy dużego guzika - niektóre sklepy pasmanteryjne mają takie ozdobne guzy wykonane z metalu, drewna czy ze skóry. Pomyszkujmy, napewno coś się znajdzie. Możemy też użyć ozdobnej broszy. Płaszcz można spinać pod szyją, jeśli jest uszyty według podanych wyżej wzorów. Jeśli na asymetryczny krój, wtedy zapięcie wypadnie na ramieniu. Wtedy postarajmy się o bardziej ozdobne elementy, bowiem będą one mocno eksponowane.

    Na koniec może jeszcze kilka słów o doborze materiałów. Na ciepłe okrycia najlepszy jest polar. Ma on ten dodatkowy plus, że nie trzeba obrębiać jego brzegów. Jest jednak matowy, kosmaty i zdecydowanie nie "strojny". Potrzebuje silnych zapięć i raczej nie nadaje się na płaszcz uszyty z prostokąta, jest bowiem zbyt mięsisty i będzie się bardzo źle układał po ściągnięciu tunelu.

    Na lżejsze płaszcze dobre są wszelkie materiały określane mianem "wiskoza" - odpowiednia domieszka sztucznych włókiem sprawia, że materiał nie gniecie się przerażająco. Nie warto szyć płaszczy z podszewki - mimo, że jest niedroga i potrafi być w pięknych kolorach, a jedna strona jest gładka i świecąca - to materiał, który okropnie się gniecie i kurczy w praniu.

    Nie będę nikogo namawiać na płaszcz z jedwabiu, bo kosztowałby on pewnie tyle, co kolczuga z mithrilu. Choć niewątpliwie przewyższyłby ją urodą.

    Życzę miłego zmagania się z igłą i nitką.

© Autor: Katarzyna Wojdak 'Avari'

Powrót

Ten artykuł był czytany 2589 razy.