Rozmiar tekstu:
11 px  12 px
14 px





     Sindarin - język Elfów Szarych

Nero


Mae govannen!

    Sindarin to obok quenyi jeden z najważniejszych języków w twórczości J.R.R. Tolkiena. Oczywiście Tolkien stworzył także adunaic oraz westron, ale to właśnie sindarin i quenya są najbardziej znane.

    Sindarin w swoim brzmieniu przypomina język walijski, co nie jest niczym dziwnym, zważywszy na to, że Tolkien mocno interesował się tym językiem. Ponadto w sindarinie można zaobserwować inspiracje językami Celtów.

    Wypada wiedzieć, że sindarin obecny w utworach Tolkiena nie powstał od razu. We wcześniejszych fazach koncepcyjnych nosił nazwę noldorinu, a najwcześniejsze zapiski traktują o języku... gnomijskim (wcześniej elfy nosiły nazwę gnomów).

    Jak wiadomo, Noldorowie w Amanie posługiwali się quenyą, w przeciwieństwie do ludu Thingola w Beleriandzie - oni porozumiewali się za pomocą sindarinu. Skąd więc ten język wziął się u Noldorów? Poprzez asymilację z ludem Thingola, zakazem posługiwania się quenyą i potrzebą porozumienia się. To tak, jakby Polak znalazł się wśród Anglików - posługiwałby się językiem angielskim, a nie polskim, bo nikt by go nie zrozumiał. Tak czy owak - język Elfów Szarych, czyli Sindarów, bardzo szybko przyjął się wśród Noldorów, za wyjątkiem tych z Gondolinu, gdzie na co dzień posługiwano się quenyą. Ponadto w królestwie Thingola mowa Sindarów była bardziej archaiczna niż gdziekolwiek indziej, a to z powodu Obręczy Meliany i rzadkich kontaktach z innymi elfami.

    We "Władcy Pierścieni" z sindarinem możemy się spotkać, kiedy Drużyna Pierścienia dociera do bramy Morii. Napis na bramie jest właśnie napisany w języku Sindarów. Ponadto w IX tomie "Historii Śródziemia" znajduje się list króla Elessara adresowany do Sama Gamgee - w całości przetłumaczony na sindarin.

    Nauka sindarinu.

    Fandom tolkienowski ma to do siebie, że wielu jego członków uczy się języków elfickich. Tak jest z quenyą, tak jest też z sindarinem. Jest jednak kilka problemów, jeśli chodzi o naukę sindarinu:

1) Zasób słownictwa - już z quenyą są kłopoty, jeśli chodzi o słownictwo, a z sindarinem jest jeszcze gorzej. Zdecydowana większość tego, co my nazywamy "sindarinem", powinna się nazywać "neo-sindarinem", gdyż większość słów została zrekonstruowana przez językoznawców, a nie pochodzi bezpośrednio od Tolkiena. Aczkolwiek jak ktoś jest uparty, to i to przejdzie.

2) Bariera językowa - wiadomo - język angielski.


    A oto lista stron, z których można się dowiedzieć więcej o sindarinie:

1). Ardalambion - bardzo dobra strona lingwistyczna. Jeżeli chodzi o sindarin, to na Ardalambionie znajduje się artykuł na jego temat, zagadnienia dotyczące wczesnych faz koncepcyjnych tego języka i swoiste dylematy językowe. Minusem jest brak kursu na stronie...

2). Lista dyskusyjna Elfling - tak samo jak w przypadku quenyi, można tam zadawać pytania "około sindarinowe".

3). Słownik sindarinu Hisweloke'a - olbrzymi zasób słów sindarińskich autorstwa Didiera Willisa. Znajdują się tam nie tylko słowa autorstwa Tolkiena, ale także te zrekonstruowane przez badaczy. Na stronie znajduje się także słownik noldorinu.

4). Kurs sindarinu - fandom w Polsce postanowił nadrobić braki w dziedzinie sindarinu i przetłumaczył na ojczysty język kurs autorstwa Thorstena Renka.


    Wielu pewno powie, że sindarin jest trudnym językiem w porównaniu do quenyi. Ja jednak tak nie sądzę. Owszem, poważną trudnością jest mały zasób słownictwa i wiele słów trzeba zrekonstruować, ale do bardzo podstawowych informacji wystarcza tyle, ile jest. Należy jednak pamiętać, że tylko niewielka ilość słów pochodzi od samego Tolkiena. Zdecydowana większość to efekt pracy lingwistów, aczkolwiek zdarzają się przypadki odkrycia jakichś pism Tolkiena z nieznanymi dotąd słowami.


    Osobiście jednak uważam, że najpierw najlepiej poznać sindarin, a potem quenyę. Głównie dlatego, że moim zdaniem quenya posiada skomplikowane wyrazy oraz wiele możliwości ich łączenia. W quenyi możliwe jest łączenie trzech wyrazów w jedno, w sindarinie takiej możliwości często nie ma (ale się zdarza), a ja cenię sobie prostość i nie lubię utrudniać sobie życia możliwościami łączenia wyrazów. Oczywiście każdy może mieć swoje zdanie na ten temat.


    Gdzie można zadać pytania dotyczące sindarinu?


    Jeżeli macie jakieś pytania dotyczące sindarinu, chcecie się podzielić swoimi tłumaczeniami, lub poprosić o tłumaczenie, możecie to zrobić na dwóch największych forach tolkienowskich w Polsce: Elendili oraz forum.tolkien.com.pl Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, żeby popytać się na anglojęzycznych forach.

    

© Autor: Jakub Wawrzyniak 'Nero'

Powrót

Ten artykuł był czytany 1791 razy.