Rozmiar tekstu:
11 px  12 px
14 px




     "Let mortal heroes sing your fame" - Farewell...

"Jest takie miejsce, zwane Śródziemiem, gdzie spełniają się marzenia wyobraźni, gdzie sieć splątanych dróg poprowadzi Cię przez radość, smutek, tęsknotę, strach, bohaterstwo, przyjaźń i nadzieję."

Zâir-Ugru-nad



    Taka parafraza znanej z Listów myśli Tolkiena przychodzi mi do głowy, gdy w głośnikach rozlegają się dźwięki Let Mortal Heroes Sing Your Fame. Album, wydany w 2001 roku, podobnie jak poprzednie, poświęcony jest w całości Śródziemiu.
    Od samego początku zachwyca melodyjnością oraz zróżnicowaną i podkreślającą klimat perkusją. Jest to prawdziwa muzyczna uczta dla miłośników epickiego metalu z blackowym wokalem. Motywem przewodnim jest Jedyny Pierścień - pięknie zaaranżowane intro, w którym słyszymy recytowane przy głębokim rytmie bębnów wersy Pierścienia w Czarnej Mowie, wprowadza w klimat całego albumu. Opowieść wciąga nas w wędrówkę po Śródziemiu, do Hollinu, do Morii, gdzie cieszymy się wielkością i potęgą królestwa Durina oraz przeżywamy klęskę wielkiego króla i wojownika krasnoludów. A potem zastanawiamy się nad słowami:

A grin and a word is his trade
From these his profit is made
Though his body is not tall and his courage seems small
[..]
To a place where man forsaken
Dwells the one who should not live


    Nawet najmniejsza istota może zmienić bieg wydarzeń, dokonać czynów, które potem będą sławić pieśni... Ten piękny utwór mówi o odwadze, którą odnajduje się w potrzebie oraz gdy nie ma nawet cienia nadziei na ocalenie w drodze, którą los kazał iść. Nie jest to pieśń o odwadze wielkich, idących na wojnę w wielkiej sprawie, ze świadomością własnego bohaterstwa, ale o odwadze tych najmniejszych, których w wir wojny pcha tęsknota za przyjaciółmi, z którymi się rozstali. Tak, słusznie się domyślacie - w moim odczuciu jest to pieśń o hobbitach :-)
    Album mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim miłośnikom Śródziemia oraz muzyki, która stanowi epicką opowieść, malującą przed oczami niezmierzone górskie i równinne krainy, od zimnej i zamglonej Północy po cyprysowe zagajniki i malownicze wzgórza Ithilien... I ponad tym wszystkim rozbrzmiewająca bitewna wrzawa, a w czarnym cieniu Ephel Duath tylko najbystrzejsze oko dostrzeże dwie małe postaci, idące na spotkanie swojemu przeznaczeniu...
    Kulminacyjnym pod względem emocji, treści oraz symboliki jest ostatni utwór na płycie - Farewell. Odbieram go jako opowieść o pragnieniu mądrości i wszechwiedzy:

Who can find you clear springs of waters, but I can!
Who can tell you the age of the moon, but I can!


    To pieśń bohatera, który oprócz mądrości i wszechwiedzy pragnął również sławy na polu walki, sławy, która będzie dopełnieniem jego niezmierzonej potęgi:

I have been a sword in the hand,
I have been a shield in a fight...
I have been the string of a harp,
I can shift my shape like a god.


    Wsłuchajmy się w słowa i oddajmy głos bohaterom, którzy swoje przeznaczenie znaleźli właśnie tam:

Farewell, leave the shore to an ocean wide and untamed
Hold your shield high, let the wind bring your enemy your nightmare...


    Pieśń kończą słowa, które, choć dobrze znane i cieszące się raczej ponurą sławą, mają dwa oblicza: jeśli skierowane są do wroga - wyrażają triumf - oraz oblicze klęski, jeśli są skierowane do samego siebie...

This is my hour. Do you not know death when you see it?

    Album pozostawia emocje, które powodują, że po przesłuchaniu włączam go od początku i za każdym razem odnajduję w nim coś nowego, a potem dostrzegam Śródziemie niemal w każdym kadrze na fotografiach, które powstają podczas górskiej wędrówki. Jak słusznie w jednym z wywiadów podkreślili artyści - do tej muzyki nie pasują koncerty, na które przybywają tłumy. Jest ona stworzona z dedykacją dla wyobraźni, wrażliwości i uczuć, dla wieczoru we własnych czterech kątach. Mogę powiedzieć jedno - obraz i muzyka, światło i dźwięk stanowią nierozerwalną całość, która inspiruje i sprawia, że świat malowany przez muzykę jest na wyciągnięcie ręki. Trzeba tylko chcieć ją wyciągnąć.

    Farewell... Lecz to nie jest koniec. Farewell... do następnego spotkania. W Śródziemiu.

© Autor: Anita Weber "Zâir-Ugru-nad", 1 października 2006 - 11 listopada 2007.



Summoning -"Let Mortal Heroes Sing Your Fame". Rok wydania - 2001

Lista utworów:
1. A New Power Is Rising
2. South Away
3. In Hollow Halls Beneath The Fells
4. Our Foes Shall Fall
5. The Mountain King's Return
6. Runes Of Power
7. Ashen Cold
8. Farewell

Powrót

Id for this page not exist! Please, press Submit button to generate this page.