Rozmiar tekstu:
11 px  12 px
14 px




    Moim Mistrzom dedykuję

"Knowledge of arms and weapons, which defends life, country, and honour, is a most fitting subject for the author's pen and for glory of his lord. Here it's shown not as a matter of violence and agression, but of a higher, nobler purpose for the greater social good."
z angielskiego traktatu z 1594 roku

"..nie kocham lśniącego miecza za ostrość jego stali, nie kocham strzały ża jej chyżość ani żołnierza za wojenną sławę. Kocham tylko to, czego bronią miecze, strzały i żołnierze: kraj ludzi z Numenoru. I chcę, żeby go kochano za jego przeszłość, za starożytność, za piękno i za dzisiejszą mądrość."

- Faramir, J.R.R. Tolkien, "Władca Pierścieni"

Zâir-Ugru-nad



WSTĘP

    Czym jest, a czym nie jest niniejszy tekst?

     Wojna i walka jest jednym z najważniejszych elementów twórczości Tolkiena. Dotyczy to zarówno walki w skali całej bitwy, jak i pojedynku. Militarny aspekt historii Śródziemia na trwałe wrósł w jej tradycje, pozostawiając nam, czytelnikom, w dziedzictwie swój symbol - miecz.

     Każdy zainteresowany na pewno zada sobie pytanie, w jakim stopniu militarny dorobek Śródziemia można odnieść do europejskiego? Na myśl przychodzi od razu okres Średniowiecza, w czasie którego umiejętności walki oraz produkcji broni i uzbrojenia ochronnego były jednymi z najwyżej cenionych.

     Celem tego tekstu nie jest naukowa analiza porównawcza militarnego dorobku średniowiecznej Europy oraz tolkienowskiego Śródziemia - to jest temat na długie badania, uwieńczone publikacją o rozmiarach szanującej się monografii. Ten tekst ma za zadanie zwięzłym kompendium wiedzy na temat miecza - broni kojarzącej się powszechnie zarówno ze średniowieczną Europą, jak i ze Śródziemiem, oraz przedstawić refleksje autora na temat metod walki tą bronią. Są wszelkie powody, aby twierdzić, że poziom umiejętności walki orężem w Śródziemiu był bardzo wysoki, porównywalny z poziomem zawodowych europejskich szermierzy i ich mistrzów. Moim zdaniem najważniejsze są trzy argumenty:

1. Wielowiekowa tradycja. Śródziemie III Ery korzystało z tradycji walki bronią białą znacznie dłuższej, niż Europa na przełomie XIV i XV wieku.

2. Długość życia wojowników tolkienowskiego legendarium. Dłuższe życie w pełni zdrowia i sił oznacza więcej czasu, jaki można poświęcić na doskonalenie umiejętności walki, co jest równoznaczne z wyższym poziomem tych umiejętności. Argument ten bezwzględnie dotyczy oczywiście elfów, ale również Pierwszych Rodów Ludzkich oraz Numenorejczyków i ich potomków.

3. Poziom umiejętności płatnerskich. Wykuwany oręż służył często przez wiele setek lat, co dowodzi niezwykłego kunsztu płatnerzy elfickich, krasnoludzkich czy z rasy ludzkiej. Umiejętność obróbki metali, w celu wydobycia ich pożądanych własności, należała w całym tolkienowskim świecie do najwyżej cenionych. Jednak realne doświadczenie uczy, że nawet najlepiej, najbardziej starannie i z najlepszej stali wykuty miecz łatwo można uszkodzić, a nawet złamać, przy niewłaściwym użytkowaniu. Takie niebezpieczeństwo najczęściej ma miejsce przy tzw. statycznych zasłonach, blokujących atak samym ostrzem. Energia ze zderzenia mieczy kumuluje się w takim przypadku na bardzo małej powierzchni, co jest zgubne zarówno dla stali, jak i dla ramienia osoby broniącej się, które przyjmuje znaczną część energii uderzenia. Fakt, że w Śródziemiu oręż tak długo potrafił służyć w pełni swojej funkcjonalności, świadczy z jednej strony o poziomie płatnerskiego kunsztu, a z drugiej o umiejętnościach posługujących się nim wojowników.

     Miecz jako broń fascynuje większość miłośników twórczości Tolkiena, tak samo, jak z całą pewnością fascynował samego Mistrza. Dla mnie, jako kogoś zafascynowanego sztuką walki tą bronią, jest częścią życia, a jednocześnie tym szczególnym pomostem, który jest w stanie przenieść mnie nie tylko do Europy z przełomu XIV i XV wieku, ale również do Śródziemia. Zapraszam zatem do lektury, mając nadzieję, że informacje podane w tym tekście nie tylko nie zanudzą, ale może i zachęcą do sięgnięcia do naszego europejskiego dorobku, który, pomimo, że zapomniany na wiele setek lat, jest wart najwyższego uznania.

CZĘŚĆ I

    Miecz - najważniejsza terminologia, historia i ewolucja.

     Miecz przeszedł intensywną ewolucję w ciągu kilkuset lat, gdy był w Europie jedną z podstawowych broni wykorzystywanej zarówno w bitwach, jak i w pojedynkach. Źródłami historycznymi na ten temat są znaleziska archeologiczne, traktaty oraz ikonografia, z czego dwie pierwsze grupy mają największe znaczenie. Znaleziska archeologiczne obejmują kilkaset dobrze zachowanych głowni z okresu całego Średniowiecza. Zostały opisane i usystematyzowane przez E. Oakeshotte'a, który na tej podstawie opracował typologię mieczy. Zainteresowanych odsyłam do książki Oakeshotte'a, tutaj tylko pokrótce zostaną opisane najbardziej charakterystyczne oraz najciekawsze typy mieczy.

Elementy miecza.

Niezależnie od typu, w każdym mieczu można wskazać wspólne elementy (ryc. 1).


1. Sztych - punkt zetknięcia sie obu ostrzy.


2. Płaz - płaska część głowni.


3. Zbrocze - wyżłobienie biegnące wzdłuż całej lub części długości płazu. W niektórych typach mieczy, szczególnie pochodzących z XV wieku, zbrocze zostało zastąpione przez wypukłą grań, która nadawała głowni specyficzny diamentowy przekrój. Znane są również przypadki, gdzie zbrocze płynnie przechodzi w grań. Zbrocze służy do zmniejszenia wagi głowni i poprawy jej sprężystości, natomiast grań wzmacniała lżejszą i węższą głownię.


4. Ostrza - europejski miecz średniowieczny jest bronią obusieczną. Ostrze, które znajduje się bliżej nadgarstka ręki trzymającej miecz nazywane jest ostrzem fałszywym, natomiast ostrze po drugiej stronie - ostrzem prawdziwym (ryc. 1a). Oba ostrza w mieczu europejskim są proste i te dwa fakty mają zasadniczy wpływ na sposób walki tą bronią, zdecydowanie różny od walki bronią jednosieczną. Za przykład może posłużyć fakt, że uderzenia mogą być wykonywane zarówno ostrzem prawdziwym, jak i fałszywym, przy bardzo dużej ich skuteczności.



5. Jelec - oddziela rękojeść od użytkowej części głowni. W mieczach wczesnych (typ X) był krótki, w późniejszych typach - dłuższy, najczęściej prosty, ale w niektórych przypadkach zakrzywiony lekko w kierunku ostrza. Na wielu zachowanych zabytkach mieczy europejskich widoczne są zdobienia, niekiedy bardzo bogate (ryc. 2). W pewnym stopniu jelec stanowi ochronę dla dłoni trzymającej miecz - takie zadanie spełnia przy zatrzymywaniu uderzeń. Jednak w rzeczywistości, ze względu na prostotę jelca, ochrona ta jest znacznie mniejsza, niż w przypadku późniejszych broni - rapieru, szabli, które miały gardę specjalnie skonstruowaną, aby chronić dłoń władającą bronią. Rola jelca w mieczu jednak jest bardzo istotna w wielu technikach stosowanych w realnej walce - szczególnie w związaniach miecza przeciwnika.




6. Rękojeść - jej długość była dostosowana do sposobu wykorzystania miecza w walce. Miecze najwcześniejsze, szczególnie tzw. wikińskie, oraz wszelkiego rodzaju późniejsze krótkie miecze, którymi walczono razem z tarczą lub puklerzem, miały rękojeści krótsze, dostosowane do władania mieczem jedną ręką. Miecze długie posiadały rękojeść o długości dość zmiennej (w granicach 20-25 cm), ale zawsze takiej, aby można było swobodnie władać mieczem oburącz.


7. Głowica - stanowi zakończenie rękojeści i służy jednocześnie do zamocowania trzpienia głowni. W pewnym stopniu głowica miała za zadanie wspomóc wyważenie głowni miecza, jednak o wyważeniu miecza przede wszystkim decyduje sposób wykucia samej głowni. Głowice miały zróżnicowany kształt - tarczowy, gruszkowy, kulisty, wielokątny - jednak istotne było, aby głowica była na tyle mała, żeby dało się ją swobodnie chwycić dłonią - wymagają tego niektóre techniki w walce. Głowica wykorzystywana jest również w celach ofensywnych - uderzenia tą częścią miecza również są dość często spotykane w średniowiecznych źródłach. Podobnie jak jelec, w niektórych przypadkach głowica była również bogato zdobiona (ryc. 2).

     W tekście pojawia się wielokrotnie termin "głownia". Jest to najważniejsza, niejako nadrzędna część miecza - obrazowo mówiąc to, co zostanie po zdemontowaniu jelca, okładzin rękojeści oraz głowicy. W mieczu z oprawioną rękojeścią i zamontowanym jelcu widoczna jest użytkowa część głowni oraz jej trzpień, przy którym zamocowana jest głowica. Reszta ukryta jest w rękojeści oraz pod jelcem.

     Należy jeszcze wytłumaczyć dwa pojęcia, które mają związek bardziej z zasadami walki długim mieczem, chociaż bezpośrednio wynikają z jego budowy. Jest to słaba i silna część miecza. Część słaba jest to odcinek od sztychu do okolic środka użytkowej części głowni. Część silna natomiast to pozostały odcinek głowni od środka do jelca. Działa tutaj mechanika dźwigni - łatwiej jest kontrolować miecz przeciwnika, gdy jego słaba część miecza skrzyżowana jest z naszą silną. Z drugiej strony słaba część miecza może być wykorzystana do bardzo szybkich manewrów, np. przeniesienie sztychu na drugą stronę ostrza przeciwnika, wycofanie etc. Tak więc obie części głowni miecza mają swoje zalety i wady i do szermierza należy wykorzytanie w walce tych pierwszych.

Ewolucja miecza europejskiego.


     Miecz od początku był bronią, której celem była fizyczna eliminacja przeciwnika. Zatem ewolucja miecza podyktowana była w znacznym stopniu jego skutecznością. Patrząc w ten sposób nie można nie brać pod uwagę drugiej strony problemu - rozwoju uzbrojenia ochronnego, którego zadaniem było zmniejszać ową skuteczność. Mamy więc do czynienia ze swojego rodzaju wyścigiem pomysłów na skuteczną broń i równie skuteczną przed nią ochronę. Tą ostatnią należy jednak rozumieć w dwóch aspektach:

    - własności mechaniczne uzbrojenia - odporność na uderzenia oraz skuteczna amortyzacja ich energii. Można określić to jako czynnik "statyczny". Jest on zależny wyłącznie od sposobu wykonania uzbrojenia - średnica i grubość kółek w kolczudze, grubość blachy w zbroi płytowej;

    - wygoda w walce - czynnik "dynamiczny". Zadaniem uzbrojenia ochronnego jest nie tylko stworzenie ochronnej i amortyzującej warstwy na ciele wojownika. Zbroja nie może ograniczać możliwości ruchowych i związanych z nimi umiejętności walki. Rzecz jasna, nieuniknione jest zwiększenie ciężaru, który w walce w opancerzeniu trzeba pokonać siłą własnych mięśni. Z tego względu zbroja nie może być cięższa, niż jest to rzeczywiście konieczne. Były to wymagania stawiające niewątpliwie wysoko poprzeczkę przed średniowiecznymi płatnerzami.

     Spróbujmy zatem w skrócie przeanalizować, jak zmieniała się forma, kształt i typ miecza europejskiego i jakie czynniki na to wpłynęły (ryc. 3).





rys.3.
    Przed wiekiem XIII pośród mieczy dominował typ z prostą i szeroką głownią, z biegnącym pośrodku zbroczem (ryc. 3 A-D). Długość użytkowej części głowni wynosiła ok. 80 cm. Miecze te używane były głównie jako broń jednoręczna - zarówno w walce konnej, jak i pieszej (w tym przypadku razem z tarczą). Powszechnie wykorzystywanym, głównym elementem uzbrojenia ochronnego była kolczuga, ochraniająca praktycznie całe ciało wojownika.

     Rok 1200 przyniósł istotne zmiany w militarnym rozwoju Europy. Jedną z najważniejszych było powszechne wykorzystanie ciężkich łuków, które bez problemów były w stanie przebić zbroję kolczą. Coraz częściej w walkach brały udział dobrze wyszkolone, zawodowe oddziały piesze, uzbrojone w halabardy, cięższe niż zwykłe włócznie. Wreszcie nie bez znaczenia był postęp w dziedzinie kucia stali, dzięki czemu wyprodukowanie dobrej jakości stalowych płatów stało się łatwiejsze i tańsze. Przyczyniło się to do pojawienia się i rozwoju zbroi płytowej - pierwsze pojawiły się pełne hełmy, potem płytowe osłony kończyn i około 1250 roku, zbroja płytowa chroniąca tułów.

     Ciągłe ulepszanie uzbrojenia ochronnego sprawiło, że tarcza była używana coraz rzadziej, co umożliwiało władanie mieczem oburącz. Równolegle jednak miecz ewoluował również w kierunku zwiększenia jego skuteczności w walce. W ten sposób powstał tzw. miecz długi, powszechnie we współczesnej literaturze określany jako miecz półtoraręczny (ryc. 3 E-G). Sprawą dyskusyjną pozostaje, czy określenie to jest prawidłowe, czy nie. Osobiście jednak skłaniam się ku terminologii tradycyjnej, znacznie lepiej oddającej różnice w specyfice tej broni.

     Zmianie uległ także profil głowni. Pierwsze typy miecza długiego, poza większą długością głowni oraz rękojeści, nie różniły się zasadniczo od mieczy wcześniej używanych z tarczą (dość szeroka głownia, ze zbroczem biegnącym pośrodku płazu, odciążającym głownię i poprawiającym jej elastyczność). We wcześniejszych typach miecza długiego ostrza przechodzą w sztych po dobrze widocznym łuku. W typach późniejszych (druga połowa XIV wieku oraz XV wiek) oba ostrza przechodzą w sztych po łuku o krzywiźnie znacznie mniejszej, czasami wręcz niezauważalnej (ryc. 3 F-G).

     Krzywizna, po której ostrza przechodzą w sztych, ma znaczenie nie tylko estetyczne, ale również praktyczne przy uderzeniach, szczególnie we wcześniejszych typach miecza długiego. Uderzenie ma tym większą skuteczność, im większa jest prędkość, z jaką miecz uderza w cel. Prędkość ta jest największa przy sztychu, a zatem uderzenie powinno się wykonywać tą częścią miecza. Zakrzywienie ostrza w tym miejscu dodaje do uderzenia element cięcia, poprawiającego skuteczność uderzenia.

     Należy jednak pamiętać, że miecz jako broń jest skuteczny wtedy, kiedy tnie ośrodek poddający się uderzeniu/cięciu. Wraz z rozwojem zbroi płytowej, coraz skuteczniej chroniącej ciało walczącego, nawet silne uderzenia były mało skuteczne, natomiast znaczenia nabrała umiejętność precyzyjnych pchnięć w szczeliny pomiędzy elementami zbroi. Wymusiło to zmianę kształtu głowni i jej zwężanie na całej długości, a nie tylko w okolicy sztychu. Węższa, lżejsza głownia została wzmocniona granią, która wyparła wcześniejsze zbrocze, nadając przekrojowi głowni charakterystyczny diamentowy przekrój (ryc. 3 F).

     W drugiej połowie XV wieku miecz europejski osiągnął w zasadzie ostateczny w swojej ewolucji kształt. Wprowadzono w nim uchwyt poniżej jelca. Ułatwiał on chwyt w tym miejscu palcem wskazującym, co dawało większa kontrolę pchnięć, które praktycznie całkiem zdominowały sposób walki tą bronią. W XVI wieku użyteczność miecza na polu walki spadła, głównie za sprawą coraz bardziej powszechnego użycia broni palnej, natomiast pojedynki "cywilne" zdominował rapier. Zatem, wraz ze średniowieczem skończyła się również epoka miecza, jednej z broni, która otaczana była w europejskiej kulturze szacunkiem i symboliką.

CZĘŚĆ II

Walka długim mieczem - spojrzenie "teoretycznego praktyka".

     Żyjąc we współczesnym świecie, mamy bardzo małe pojęcie, jak wygląda walka mieczem, czy jakąkolwiek białą bronią, w sytuacji, kiedy zachodzi konieczność obrony życia - w pojedynku lub bitwie. Zgłębianie dawnych sztuk walki ze świadomością, że jest to sposób spędzania wolnego czasu, a chwila nieuwagi skończy się co najwyżej siniakiem w sparringu, zasadniczo różni się od szkolenia zawodowego wojownika, który zdaje sobie sprawę z tego, że w ułamku sekundy szybszy i lepiej wyszkolony przeciwnik może pozbawić go życia. Dlatego właśnie określam siebie jako "teoretycznego praktyka" ;-)

     Najbogatszym źródłem wiedzy na temat dawnych europejskich sztuk walki są traktaty pochodzące z okresu średniowiecza oraz renesansu. Warto zaznaczyć, że nie ograniczają się one tylko do miecza - jest w nich opisana również walka wręcz, techniki obrony przed sztyletem, walka broniami takimi jak młot lucerneński czy włócznia. Nie sposób nawet pokrótce przeanalizować źródeł, nad których interpretacją pracuje wielu fascynatów dawnych sztuk walki na całym świecie. Warto jednak wskazać najważniejsze aspekty walki długim mieczem, żeby pokazać, że jest to sztuka walki wymagająca wysokich umiejętności technicznych, które może dać tylko wieloletni, ciężki i żmudny trening. W zachowanych traktatach opisujących walkę długim mieczem można wyróżnić trzy główne elementy:

1. Postawy (gardy) i praca nóg.

2. Techniki ataku.

3. Techniki obrony oraz kontrataki.

     Postaram się w sposób jak najbardziej ogólny i prosty przedstawić treść i znaczenie podanych wyżej części tematycznych traktatów. Ze względu na swoją praktykę treningową oraz bazując na założeniu, że lepiej dążyć od szczegółu do ogółu, opierać się będę na traktacie, którego autorem jest włoski mistrz długiego miecza z drugiej połowy XIV wieku - Fiore dei Liberi. Traktat ten, zatytułowny "Fior di Battaglia", w innej swojej wersji "Flos Dueallatorum", można traktować jako wysokiej klasy podręcznik sztuki walki długim mieczem, zarówno bez zbroi, jak i w opancerzeniu, walki sztyletem oraz wręcz. Traktat jest ilustrowany, a każdy rysunek przedstawiający daną technikę jest opisany, często bardzo szczegółowo, czasem jednak interpretacja przysparza wielu problemów i rodzi wątpliwości. Oto fragment, opisujący technikę obrony przed bardzo silnym i niekontrolowanym atakiem (ryc. 4).

    "Ta technika nazywana jest "uderzeniem łotra" i wykonuje się ją w następujący sposób. Musisz zaczekać, aż łotr zaatakuje cię swoim mieczem i stać z lewą nogą lekko wysuniętą do przodu. W momencie, gdy łotr cię zaatakuje, aby cię zranić, przejdź do przodu lewą nogą, odchodząc jednocześnie w prawo. Prawą nogą przejdź trawersem na zewnątrz, utrzymując jego uderzenie na środku ostrza twojego miecza. Potem pozwól, aby jego miecz ześlizgnął się po twoim do ziemi i niezwłocznie uderz z powrotem fendente przez głowę lub pchnij w jego pierś, tak, jak jest narysowane. Ta technika jest również przydatna w walce mieczem przeciwko toporowi lub kijowi."

rys.4.


    Fiore dei Liberi musiał mieć również specyficzne poczucie humoru, zahaczające o granicę absurdu, tak dobrze znanego w czasach nam współczesnych. Jego przejawy widać wyraźnie w niektórych opisach technik, jak choćby w tym poniżej (ryc. 5).

    "Położę swoje lewe ramię na twoich, wierzchem dłoni, i zranię twoje ręce twoim własnym mieczem, znajdującym się pod moją lewą ręką. I nie zaprzestanę cię bić, dopóki się nie zmęczę."



rys.5.


    W innym opisie Fiore radzi, aby z unieruchomionym w chwycie przypominającym współczesnego nelsona przeciwnikiem poszukać najbliższego drzewa :-) To tyle, jeżeli chodzi o cytaty.

    Zainteresowanym polecam lekturę tekstu traktatu. Został on przetłumaczony z języka starowłoskiego na angielski i opublikowany na stronie http://www.fioredeiliberi.org

1. Postawy (gardy)

     Postawa, czy też garda, jest to ogólnie rzecz biorąc sposób, w jaki stoi się w danej chwili z mieczem w rękach, przy założeniu gotowości wykonania techniki ataku lub obrony przed atakiem przeciwnika. Może to być również pozycja, do której się przechodzi po wykonaniu ataku lub obrony przed nim, lub pozycja pośrednia pomiędzy jednym atakiem a drugim. Jak widać, "czas trwania" gardy jest względny i może wynosić od kilku sekund przy oczekiwaniu na atak do ułamka sekundy, jeżeli garda traktowana jest jako jedynie przejściowa od jednej techniki do drugiej.

     Różne postawy dają różne możliwości - niektóre nadają się do silnych ataków, inne dobrze sprawdzają się przy obronie. Z jednych można łatwo wyprowadzić uderzenia, z innych pchnięcia. Fiore dei Liberi w swoim traktacie opisuje dwanaście podstawowych gard w walce długim mieczem. Zilustrowane są na na zdjęciach poniżej.


rys.6.

     Porta di Ferro - "Żelazna Brama" (ryc. 6) - pozycja, która bardzo dobrze sprawdza się w obronie przed każdym atakiem - zarówno pchnięciami, które z tej pozycji łatwo jest zbić, jak i uderzeniami, które zbija lub daje przed nimi skuteczną zasłonę.



rys.7.

     Posta di Donna - "postawa kobiety" (ryc. 7) - umożliwia wyprowadzanie bardzo silnych ataków i przełamuje w ten sposób inne gardy. Pozycja ta występuje w wersji prawej oraz lewej.



rys.8.

     Posta di Finestra - "okno" (ryc. 8) - jedna z pozycji tzw. "wysokich" - w których sztych miecza znajduje się na wysokości twarzy przeciwnika, umożliwia zwody - jest często pozycją przejściową pomiędzy dwoma różnymi gardami, łatwo z niej wyprowadzić pchnięcia. Występuje również w odmianie prawej i lewej, przy czym w wersji "prawej" dochodzi do skrzyżowania nadgarstków.



rys.9.

     Posta Longa - "pozycja długa" (ryc. 9) - pozwala na utrzymanie przeciwnika w większym dystansie. W przypadku, gdy przeciwnik próbuje przełamać tą gardę, atakując miecz, łatwo jest tego ataku uniknąć i w kontrataku wykonać pchnięcie. Stąd pozycja ta jest określana jako "mistrzowska w unikach".



rys.10.

     Porta di Ferro Mezzana - "żelazna brama" (ryc. 10) - zbija w górę ataki idące z góry na dół (np. Fendente, opisane poniżej). Umożliwia również wyprowadzanie silnych pchnięć.



rys.11.

     Posta Breve (ryc. 11) - jest to postawa identyczna z najbardziej intuicyjną, jaką przybiera osoba trzymająca po raz pierwszy w życiu miecz. Przydatna jest głównie przy pchnięciach.



rys.12.

     Dente di Cenghiaro - "kieł dzika" (ryc. 12) - zadaje obrażenia podobnie, jak dzik - zadając pchnięcia skierowane ku górze, i wracając z powrotem z Fendente przez głowę lub barki przeciwnika.



rys.13.

     Posta di Coda Longa - "długi ogon" (ryc. 13) - łatwo z niej przy przejściu do przodu wyprowadzić silne uderzenia z góry, łatwo też przechodzi do innych gard.



rys.14.

     Posta di Bicorno (ryc. 14) - daje podobne możliwości, jak Posta Longa, Posta di Finestra oraz opisana poniżej Posta Frontale.



rys.15.

     Posta Frontale ditta Corona - "postawa przednia, zwana koroną" (ryc. 15) - łatwo z niej przejść do skrzyżowania mieczy przy ataku zarówno uderzeniem, jak i pchnięciem.



rys.16.

     Dente di Cenghiaro Mezzana - "kieł dzika" (ryc. 16) - podobnie jak poprzednia garda o tej samej nazwie, umożliwia wykonanie silnych pchnięć skierowanych do góry, ale połączonych z zejściem z linii ataku, raniąc w ten sposób ramiona atakującego.

    Są to bardzo ogólne opisy gard, wskazujące tylko najważniejsze, chociaż nie wszystkie ich możliwości. Aby można było lepiej zrozumieć ich sens, po omówieniu ataków dokonam krótkiego podsumowania.

2. Ataki

    Fiore dei Liberi w swoim traktacie opisuje cztery zasadnicze typy ataków. Są to zarówno uderzenia, jak i pchnięcia:


    Fendente - uderzenia zadawane prawdziwym ostrzem od góry pod skosem, których celem najczęściej jest głowa lub ramię przeciwnika. Fendente wykonuje się zarówno z prawej, jak i z lewej strony. Praktyka wskazuje jednak, że uderzenie z prawej (w przypadku osoby praworęcznej) jest znacznie silniejsze.

    Mezani - uderzenia zadawane po trajektorii poziomej na wysokości od bioder do głowy przeciwnika.

    Sotani - trajektoria uderzenia jest identyczna jak w przypadku fendente, jednak uderzenie jest wykonywane od dołu do góry, fałszywym ostrzem.

    Punta - pchnięcia - podstawową zasadą przy pchnięciach jest ich precyzja i celność oraz prawidłowa praca rąk. Na przykład zadając pchnięcie z postawy Posta Breve konieczny jest wyrzut wyprostowanych ramion do przodu, jednak przy zachowaniu naturalnego kąta pomiędzy przedramieniem ręki trzymającej miecz a ostrzem. Zbyt duży kąt wymusza przeprosty nadgarstków, co nie tylko osłabia pchnięcie, ale również niepotrzebnie obciąża te stawy. Pchnięcia można również zadawać z gard górnych, np. z Posta di Finestra. Celem pchnięć mogą być: twarz, pierś, brzuch lub pachwiny przeciwnika.


     Przy wykonywaniu każdego ataku niezbędna jest praca nóg. Najczęściej atakowi towarzyszy przejście do przodu nogą analogiczną do strony, z której wykonywany jest atak - np. prawe Fendente jest połączone z przejściem do przodu prawą nogą. Taka praca nóg wynika z faktu, że ataki wykonywane w miejscu są dużo słabsze. Przy przejściu do przodu do energii samego uderzenia dodaje się energia wynikająca z przemieszczenia się, a jest ona spora i tym większa, im szybszy jest ruch do przodu. Z podstaw fizyki (dobrze znany wzór na energię kinetyczną ;-) ) wynika ponadto, że masa ciała szermierza ma mniejsze znaczenie, niż szybkość jego przemieszczania się. Najczęściej istnieje również potrzeba dojścia na odpowiedni dystans do przeciwnika, żeby uderzenie w ogóle mogło sięgnąć celu. Dodam jeszcze, że bardzo często podczas ataku lub wykonywania techniki obrony zmienia się kąt, pod jakim ustawieni jesteśmy do przeciwnika. Taką zmianę kąta umożliwia przejście do przodu z jednoczesnym odstawieniem nogi tylnej na zewnątrz - jest to tzw. trawers, często zalecany w technikach opisywanych przez Fiore dei Liberi.

     Dokonajmy teraz krótkiego podsumowania - jak połączyć gardy z atakami? Ogólnie jest drojedna zasada, której należy się trzymać przy treningu - wszystkie ataki zaczyna się i kończy w jednej z opisanych wyżej gard. Na przykład - stojąc w Posta di Donna i wykonując prawą nogą krok do przodu wykonujemy Fendente z prawej strony, kończąc uderzenie w pozycji Dente di Cenghiaro. Z tej pozycji można wykonać silne pchnięcie, atakujące od dołu szyję przeciwnika, kończąc je w pozycji Posta Frontale, po czym wrócić prawym Fendente do Porta di Ferro.

     Takich możliwości i kombinacji jest bardzo wiele, a gardy można wtedy traktować jako stany przejściowe - w jednym przypadku rozpoczynające, w innym kończące technikę ataku, a jeszcze w innym, moment przez który się dynamicznie przechodzi.

3. Techniki obrony i kontrataki.

     Miecz zasadniczo przeznaczony jest do cięcia bądź uderzeń materii, która mu się mechanicznie poddaje. Wiadomo jednak, że miecza trzeba również użyć, aby obronić się przed atakiem przeciwnika. Pytanie tylko - w jaki sposób, aby obrona była skuteczna oraz bezpieczna nie tylko dla broniącego się, ale również dla jego broni? Spójrzmy jeszcze raz na podaną wyżej wagę mieczy średniowiecznych - były lekkie i dość delikatne. Wnioski nasuwają się same - miecza nie można używać do twardych, statycznych zasłon, które przejmują całą energię uderzenia, ponieważ jest to najprostsza droga do jego złamania.

     Ogólnie w technikach obrony w walce długim mieczem wyróżniane są zbicia oraz "zasłony". Zbicie jest w praktyce jednym z uderzeń, ale wykonanym w celu obrony. Prowadzi najczęściej do skrzyżowania mieczy obu przeciwników, czyli do tzw. mikrosady, która otwiera możliwości stosowania technik. Na przykład najczęściej stosowanym sposobem zbicia ataku Fendente jest również Fendente z tej samej strony lub Sotani ze strony przeciwnej. Aby zbicie było skuteczne, powinno trafić w okolice połowy głowni miecza atakującego przeciwnika. Próba zbicia na silnej części miecza przeciwnika jest bardzo trudna - przeciwnik jest w stanie bardzo łatwo kontrolować miecz broniącego się, natomiast zbicie bliżej sztychu - na słabej części miecza może w ogóle nie dojść do skutku - wystarczy, że przeciwnik szybko cofnie swój miecz.

     "Zasłony" w walce długim mieczem polegają na tym, że w celu obrony nie wykonuje się uderzenia, ale jedynie przechodzi z jednej gardy do drugiej, wykorzystując miecz do zasłonięcia się przed atakiem przeciwnika. Zarówno zbicia, jak i zasłony wykonuje się z pracą nóg - zmiana kąta oraz zejścia z linii ataku są podstawą prawidłowej i bezpiecznej obrony. Ogólnie rzecz biorąc, zarówno zbicie, jak i zasłona powinny być wykonywane z intencją jak najszybszego zakończenia walki. Przyjęcie tej filozofii wymusza takie działanie osoby broniącej się, pracę nóg i dystans, aby po zbiciu/zasłonie znaleźć się w sytuacji dominującej nad przeciwnikiem (łatwy i szybki kontratak lub inna technika).

     Załóżmy teraz, że po ataku jednego z przeciwników doszło do mikrosady, czyli do skrzyżowania mieczy - i co się dzieje? Fiore dei Liberi wszystko, co się dzieje od tego momentu, dzieli na dwie grupy technik - techniki wykonywane w dalekim oraz w bliskim dystansie. Pod pojęciem dystansu rozumie się odległość pomiędzy dwoma przeciwnikami. Daleki dystans można obrazowo określić jako odległość "na wyciągnięcie miecza", a bliski - "na wyciągnięcie ręki". W dalekim dystansie większość technik ma na celu trafienie przeciwnika ostrzem miecza, natomiast w technikach bliskiego dystansu stosowane są uderzenia głowicą, chwyty za ręce przeciwnika, dźwignie, rzuty oraz rozbrojenia.

     Nie ma sensu opisywać tutaj, jak wyglądają poszczególne techniki oraz w których momentach ich wykonanie ma największe szanse powodzenia, ponieważ bez praktycznego treningu takie opisy są tylko mało zrozumiałym tekstem, którego czytanie szybko zniechęca.

PODSUMOWANIE

     Patrząc z perspektywy czasu na sposób, w jaki średniowieczni mistrzowie postrzegali walkę, nie sposób nie dojść do kilku wniosków:

     Walka mieczem nie jest bezmyślną "rąbaniną" dwóch osiłków, podczas której sypią się iskry, a zwycięża ten, kto ma silniejsze ramię. Jest to umiejętność efektywnego wykorzystania możliwości zarówno broni, jak i całego ciała, nie tylko swojego, ale i przeciwnika. Umiejętność wyczucia nacisku ostrza, dystansu, szybkości oraz czasu.

     Techniki stosowane w walce mieczem są nastawione na skuteczność, a niekoniecznie na efektowność. Eliminuje to zbędne ruchy, a piękno walki wynika z precyzji i pewności w wykonywaniu tych technik.

     Żeby to wszystko opanować, nie ma innej drogi, niż wieloletni, żmudny trening. Nawet najlepiej przekazana teoria, pomimo, że też jest ważna, nie zastąpi hektolitrów wylanego potu, obolałych mięśni oraz tu i ówdzie siniaków ;-)

     Życzę wszystkim miłośnikom twórczości Tolkiena, którzy zafascynowani są również militarnym aspektem Legendarium, aby doświadczyli tej jedynej w swoim rodzaju radości, gdy bierze się do ręki drewniany miecz treningowy i na dwie godziny zapomina o współczesnym świecie :-) Życzę również, abyście pamiętali, że sztukę walki mieczem, czy jakąkolwiek inną, ćwiczy się przede wszystkim z myślą o zwyciężeniu samego siebie, własnych słabości i niepewności. Ćwiczymy nie tylko ciało, ale również naszą osobowość oraz szacunek dla drugiego człowieka, który patrzy nam w oczy.

ŹRÓDŁA

Literatura:
Clements J. Medieval Swordsmanship, Paladin Press, Boulder Colorado 1998, s. 323.
Fiore dei Liberi, Flos Duellatorum, c.a. 1410.
Oakeshott E. Records of the Medieval Sword, The Boydell Press, Woodbridge 2000, s. 306
Tolkien J. R. R. Władca Pierścieni, Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza s.a., Warszawa 2002.
Internet:
http://www.arma.lh.pl
http://www.thearma.org
http://www.fioredeiliberi.org

© Autor: Anita Weber "Zâir-Ugru-nad"

Powrót

Ten artykuł był czytany 1174 razy.