1894 - "Mabel robiła na drutach ubranka dla dziecka. Nie kryła swego niezadowolenia z życia w Bloemfontein, z tamtejszego klimatu, nie kończących się towarzyskich wizyt i nudnych przyjęć. Wkrótce - za jakiś rok - będzie można pojechać na urlop do domu, chociaż Artur zawsze znajdował powody, by opóźnić ich wizytę w Anglii. 'Nie pozwolę mu odkładać tego zbyt długo', pisała Mabel. 'Nie podoba mi się, że coraz bardziej odpowiada mu tutejszy klimat. Żałuję, że ze mna jest inaczej, jestem też pewna, że on już nigdy nie osiądzie w Anglii.'
W końcu podróż rzeczywiście trzeba było odłożyć. Okazało się, że Mabel znów jest brzemienna i 17 lutego 1894 roku urodziła jeszcze jednego syna. Na chrzcie otrzymał imiona Hilary Arthur Reuel".

1895 - "Bez względu na to czy mieli już tam zostać czy nie, było jasne, że upał bardzo szkodzi Ronaldowi. Trzeba było zabrać go w chłodniejsze rejony.[...]Arthur zamówił bilety i zgodził niańkę, która miała z nimi jechać. Bardzo chciał im towarzyszyć ale nie mógł sobie pozwolić na odejście od biurka [...] Co więcej podczas urlopu otrzymywałby tylko połowę pensji, na co nie bardzo mógł sobie pozwolić, wziąwszy pod uwagę koszta podróży. Postanowił więc na razie zostać w Bloemfontein i dołączyć do żony i dzieci w Anglii nieco później.[...] S.S. Guelph wypłynął z Afryki Południowej z Mabel i chłopcami na pokładzie na początku kwietnia 1895 roku."


Poprzednia Home Następna
cytat: "J.R.R. Tolkien. Wizjoner i marzyciel" H. Carpenter (str. 20,21)   zdjęcie: nieznane

www.tolkien.com.pl


Opracowanie i wykonanie strony: nifrodel & elfy - Copyright © 2005 - 2018 tolkien.com.pl