Rozmiar tekstu:
11 px  12 px
14 px




Smoki wyhodował ongiś Morgoth. Pierwszym wyróżniającym się smokiem był Glaurung (w Księdze zaginionych opowieści zwany Glorundem); stąd zwany jest on ojcem smoków. Zdaje się, że potem jednak smoki się uniezależniły i poczęły żyć na własną rękę, a ich głównym gniazdem stały się podobno Zwiędłe Wrzosowiska . W Hobbicie nie znajdziemy bowiem najmniejszej wzmianki o tym, jakoby Smaug miał być czyimś sługą czy poddanym; sprawia wrażenie całkiem niezależnego.

Elring


    Wiadomości o smokach czerpiemy głównie z książek: Hobbit, Silmarillion, Księga zaginionych opowieści, Niedokończone opowieści. Władca Pierścieni zawiera zaledwie kilka wzmianek o tych stworzeniach. Skąpe, lecz dość istotne informacje znajdziemy także w Listach. Kopalnią wiadomości o smokach jest Rudy Dżil i jego pies, niestety, książka ta nie dotyczy Śródziemia. Pewne informacje z Rudego Dżila... poniższy artykuł jednak uwzględnia - za każdym razem źródło będzie zaznaczone. Należy pamiętać, że podchodzić trzeba do tych informacji ostrożnie i traktować je tylko jako uzupełnienie wiadomości z książek przedstawiających Śródziemie. Oprócz wymienionych dzieł pewne wzmianki znajdziemy w poszczególnych tomach Historii Śródziemia.

    Smoki wyhodował ongiś Morgoth. Pierwszym wyróżniającym się smokiem był Glaurung (w Księdze zaginionych opowieści zwany Glorundem); stąd zwany jest on ojcem smoków. Zdaje się, że potem jednak smoki się uniezależniły i poczęły żyć na własną rękę, a ich głównym gniazdem stały się podobno Zwiędłe Wrzosowiska[1]. W Hobbicie nie znajdziemy bowiem najmniejszej wzmianki o tym, jakoby Smaug miał być czyimś sługą czy poddanym; sprawia wrażenie całkiem niezależnego.

    Smoki wykluwają się z jajek jak inne gady (tak przynajmniej twierdzą krasnoludowie[2], a oni na smokach znają się najlepiej). Smoki są nieśmiertelne, chyba że ktoś je zabije[3].

    Rosną przez całe życie, tak jak drzewa[4]. Kiedy są młode, ich pancerze są jeszcze dość słabe, z czasem jednak nabierają twardości i wytrzymałości, a składają się z łusek grubych jak brąz. Z czasem smoki stają się też coraz silniejsze, jednak według niektórych źródeł starzeją się i słabną[5]. Te smoki, których nie zabito, wciąż żyją, choć te najpotężniejsze zginęły już dawno - wspomina o tym Gandalf we Władcy Pierścieni: "Powiadają, że ogień smoczy miał moc topienia i trawienia Pierścieni Władzy, ale nie ma już na ziemi takiego smoka, który by po dawnemu ział dość gorącym ogniem"[6].

Znamy

  • smoki ogniste - urulóki,
  • skrzydlate - rámalóki;
  • iskrzane - fealóki oraz
  • "węże wodne" - lingwilóki..



     Tę klasyfikację przedstawił Tolkien w "Etymologiach", słowniku etymologicznym języków elfickich, zawartym w V tomie The History of Middle Earth. Niestety, nie znamy żadnych bliższych szczegółów o większości tych smoków z wyjątkiem rámalókich i urulókich. Glaurung był smokiem ognistym, Ankalagon Czarny - skrzydlatym, zaś Smaug, co ciekawe, mógł być krzyżówką obu tych ras. Glaurung na pewno nie posiadał skrzydeł; Morgoth wyhodował skrzydlatego Ankalagona i jego pobratymców w drugiej kolejności. W opublikowanym Silmarillionie nie znalazła się pewna ciekawa wzmianka, która pojawia się w Historii Śródziemia - a mianowicie informacja, że Eärendil pokonał wszystkie smoki z wyjątkiem dwóch, które odfrunęły na wschód[7]. Być może to one, napotkawszy tam później potomków smoków ognistych, dały początek gadom takim jak Smaug?

    W Księdze zaginionych opowieści pojawia się także informacja o zimnych smokach: miały one najmniejszą moc, niektóre posiadały skrzydła; były bardzo szybkie i zwinne.[8]

    Najdokładniej opisane zostały smoki ogniste; informacje o nich czerpiemy z Hobbita (Smaug), Silmarillionu i reszty legendarium (Glaurung), a także - choć z pewną ostrożnością - z Rudego Dżila i jego psa (Chrysophylax Dives). Są one złocistoczerwone, mają kaprawe czerwone ślepia. Frunąc wytwarzają potężny, groźny szum i wiatr oraz efektownie się żarzą: wokół nich tworzą się zielone i czerwone płomienie. Gdzie nie stąpną, wszystko staje w ogniu (to jest, nie na co dzień, ale kiedy chcą zrobić wrażenie).

    Łby smoków są szkaradne i przerażające, a ogony długie i silne. Ich brzuchy są blade i miękkie, jednak z czasem przylepiają się do nich drogie kamienie i okruchy złota, które z czasem obrastają skórą. Wytwarza to specyficzny dodatkowy pancerz, tzw. "diamentową kamizelkę". Zdarza się jednak, że pozostaje tam płat odsłoniętej, bezbronnej skóry, jedyne miejsce, w które można smoka śmiertelnie ugodzić[9]. Krew smocza jest czarna i trująca, ich łzy parują[10]. A płakać potrafią na zawołanie - takie są obłudne.

    W ich wnętrzu żarzy się ogień, którym mogą zionąć. Potrafią też inne sztuki: po wypiciu wody zieją parą wodną, tym sposobem wytwarzając wokół mglisty opar, przez który ich szkarłatne ślepia przebijają się z łatwością; natomiast przeciwnik dokumentnie traci wówczas orientację[11]. Czasem jednak wystarczy, że rozżarzony smok wejdzie do rzeki lub jeziora, i sama zagotowana woda daje taki efekt.

    Smoki niestety nie pachną zbyt pięknie... by rzec prawdę, z reguły strasznie śmierdzą. Ich odór potrafi skutecznie oszołomić przeciwnika, a także jego konia. Są mięsożerne, lubią zwłaszcza zwierzęta hodowlane (owce, krowy). Nie gardzą też ludzkim mięsem, a najbardziej smakują im młode dziewczęta[12]. Mają doskonały węch i wzrok bystrzejszy nawet niż orły i elfowie. Są bardzo szybkie i zwinne.

    Smoki śpią na swoich skarbach, ułożonych w stosy w jaskiniach; stąd wywodzi się jedna z ich quenijskich nazw -foalókë, czyli 'strażnik skarbu'[13]. Ich chrapanie przypomina bulgotanie wody w ogromnym kotle, połączone z mruczeniem ogromnego kocura. Podczas snu żar wewnątrz smoka ledwo się tli, a ze smoczych nozdrzy i paszczy wydobywa się dym; smocze ogony są podczas snu zawinięte. Sen smoków jest bardzo czujny, a kiedy spodziewają się one niebezpieczeństwa, śpią z jednym okiem otwartym, dlatego też zaskoczyć smoka we śnie wcale nie jest tak łatwo, jak by się mogło wydawać: próby zakłucia czy zatłuczenia go we śnie narażały śmiałka na zgubę bardziej niż otwarty atak.

    Według informacji z Rudego Dżila i jego psa smoki są inteligentne, umieją się dystyngowanie wysławiać (jeśli chcą), są także przebiegłe i podstępne. Znają jednakowoż dobre maniery i kodeks rycerski. Nie są zbyt odważne, gdy trafią na rycerza z prawdziwego zdarzenia... Niekiedy wolą pójść na ugodę, by uniknąć kłopotów. Przy umiejętnym podejściu smoka można nawet sobie podporządkować. Nie mają sumienia ani żadnego poczucia przyzwoitości, dlatego nie jest dla nich problemem złamanie przysięgi.

    W Silmarillionie pojawia się informacja, że przez Glaurunga przemawiał "zły duch, który w nim mieszkał"[14] - prawdopodobnie jakiś Majar. Oznaczałoby to, że smok ten miał zwierzęce ciało i naturę, a jedynie jakiś duch obrał go sobie za siedzibę, i w ten sposób powodował jego czynami. Trudno powiedzieć, czy smoczy towarzysze Glaurunga również byli w ten sposób "nawiedzeni", czy też funkcjonowali wyłącznie jako zwierzęta. Jak się jednak zdaje, późniejsze smoki, wyzwoliwszy się spod władzy Morgotha, zdobyły też sobie pewien rodzaj "niezależności umysłowej": są inteligentne, można powiedzieć, że mają własny rozum i coś na kształt "duszy". Umieją także mówić; być może już Morgoth, hodując swoje pierwsze smoki, wykształcił u nich tę zdolność, by móc się ze swymi gadami porozumieć - a następnie ta cecha rozpowszechniła się wśród potomstwa pierwszych smoków.

    Smoki to urodzeni poligloci: podobno ten, kto zjadł smocze serce, poznawał języki Valarów, ludzi i zwierząt[15].

    Smoki niczego nie budują same; za siedziby obierają jaskinie, grobowce lub stare skarbce[16]. Są bardzo chciwe - uwielbiają skarby, złoto i klejnoty. Kradną je skąd popadnie i gromadzą w jaskiniach. Znają się świetnie na wartości rynkowej cennych przedmiotów, jednak nie umieją z nich korzystać ani cieszyć się ich pięknem dla niego samego. Nie odróżniają pięknej roboty od partactwa, chociaż przyznać im trzeba, że umieją oszacować rynkową wartość klejnotów. Same też nie potrafią niczego stworzyć ani nawet zreperować. Jeśli chodzi o ich skarby, prawdziwe z nich liczykrupy: dokładnie znają miejsce najmniejszego pierścionka, a gdy coś zniknie, wpadają w szał i potrafią poruszyć niebo i ziemię, by znaleźć złodzieja i odzyskać swoją własność. Są wyjątkowo pamiętliwe: zemstę potrafią odłożyć, jeśli trzeba, nawet o tysiąc lat[17].

    Są dość próżne i łatwo złapać je na pochlebstwa... umiejętne pochlebstwa, bo na byle jakie nie dadzą się nabrać, są na to za mądre. Świetnie umieją się targować[18]. Uwielbiają rozwiązywać zagadki, dlatego też nie rzucają się od razu na intruzów: wolą z nimi najpierw inteligentnie pokonwersować. A ponieważ zdarza się im to rzadko, gdyż mało kto ma odwagę się do nich zbliżyć, tym bardziej są łase na pogaduszki i łamigłówki.

    Z zemsty lub chciwości potrafią splądrować i zrównać z ziemią całe miasta, wybijając w pień ich mieszkańców, a sianie popłochu i zniszczenia to ich ulubiona rozrywka. Kiedy są wściekłe, straszliwie ryczą. Nie można ich pokonać strzałami, o ile nie trafi się w miękkie miejsce na brzuchu; jedynie krasnoludzkie topory mogą im wyrządzić krzywdę[19]. Walcząc smoki używają potężnych ogonów oraz pazurów.

    Jak wiemy z Silmarillionu, niektóre smoki umieją "czarować". Polega to na tym, że spojrzeniem potrafią zahipnotyzować przeciwnika lub odebrać mu pamięć, lub też skłonić go, by wyznał to, co pragnie zataić. "Mając do czynienia ze smokiem, nie sposób się z czymś nie wygadać"[20] - powiadają krasnoludy. Już samo smocze spojrzenie jest przerażające. Doświadczyli na sobie jego mocy m.in. Nienor, Turin i Bilbo, choć ten ostatni nie uległ całkowicie smoczym czarom. Może to świadczyć o tym, że Smaug miał w tej dziedzinie znacznie mniejsze uzdolnienia niż Glaurung, ale też niewykluczone, że po prostu hobbici byli odporniejsi niż ludzie na smoczą hipnozę, podobnie jak i na władzę Jedynego Pierścienia.

Przysłowie z Shire mówi: "Nigdy nie śmiej się ze smoka, póki jeszcze zipie."

Smoki znane z imienia: Smaug, Glaurung (Glorund), Ankalagon Czarny, Skat[21], Gostir[22]

Nazwy w sindarinie: lûg, amlug

Nazwy w quenyi: lóke, angulóke

ŹRÓDŁA:
1) J.R.R. Tolkien, Hobbit, Iskry 1997, s. 25; rozdz. I "Nieproszeni goście"
2) J.R.R. Tolkien, Niedokończone opowieści, Amber 2002, s. 272; "Wyprawa do Ereboru"
3) J.R.R. Tolkien, Listy, Zysk i S-ka 2000, s. 266; list 144
4) J.R.R. Tolkien, Tales from the Perilous Realm, HarperCollins Publishers 2002, s. 56; "Farmer Giles of Ham"
5) Tales from the Perilous Realm, s. 108; "The Adventures of Tom Bombadil": "The Hoard"
6) J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia, Muza 2004, s. 92; rozdz. II "Cień przeszłości"
7) J.R.R. Tolkien: The Lost Road and Other Writings, HarperCollins Publishers 2002, s. 329; "Quenta Silmarillion"
8) J.R.R. Tolkien, The Book of Lost Tales Part II, Del Rey / Ballantine Books 1992, s. 97; rozdz. II "Turambar and the Foalókë"
9) Hobbit, s. 235; rozdz. XII "Na zwiadach w obozie wroga"
10) Tales from the Perilous Realm, s. 34; "Farmer Giles of Ham"
11) Tales from the Perilous Realm, s. 53; "Farmer Giles of Ham"
12) Hobbit, s. 30; rozdz. I "Nieproszeni goście"
13) The Book of Lost Tales Part II, s. 346; "Names in the Lost Tales"
14) J.R.R. Tolkien, Silmarillion, Amber 2000, s. 200; rozdz. XXI "Turin Turambar"
15) The Book of Lost Tales Part II, s. 86; rozdz. II "Turambar and the Foalókë"
16) Tales from the Perilous Realm, s. 45; "Farmer Giles of Ham"
17) Hobbit, s. 227; rozdz. XII "Na zwiadach w obozie wroga"
18) Tales from the Perilous Realm, s. 32-33; "Farmer Giles of Ham"
19) Silmarillion, s. 183; rozdz. XX "Piąta bitwa: Nirnaeth Arnoediad"
20) Hobbit, s. 237; rozdz. XII "Na zwiadach w obozie wroga"
21) Władca Pierścieni: Powrót króla, s. 441; "Dodatek A: Ród Eorla"
22) The Lost Road and Other Writings, s. 359; "The Etymologies" (O Gostirze nie wiadomo nic bliższego, w "Etymologiach" Tolkien wymienia tylko jego imię.)

(za pomoc dziękuję Piotrowi "Neratinowi" Florkowi)

© Autor: Katarzyna Staniewska 'Elring'

Powrót

Id for this page not exist! Please, press Submit button to generate this page.